Dlaczego założyłem myqrpal

Kilka miesięcy temu moi rodzice chcieli więcej opinii w Google dla swojej kliniki dentystycznej. Plan był prosty: mały kod QR przy recepcji, dzięki któremu pacjenci mogliby zostawić opinię, wychodząc.

Znalezienie porządnego generatora okazało się trudniejsze niż myślałem. Darmowe wstawiały własne logo na środku kodu. Te, które pokazywały, ile osób faktycznie zeskanowało kod, chciały około 40 euro miesięcznie za coś, co w gruncie rzeczy jest tylko przekierowaniem.

Potem przeczytałem, co inni mówią o tych usługach, i drobna irytacja zamieniła się w coś gorszego. Menu, wizytówki, opakowania, zaproszenia ślubne - wszystko drukowane z kodem, który po kilku tygodniach po cichu przestawał działać, jeśli ktoś przestał płacić.

Wydrukowanie czegoś to zobowiązanie. Kod, który już trafił w świat, nie powinien wygasać przez cykl rozliczeniowy kogoś innego.

Dlatego myqrpal działa inaczej.

Twoje kody nigdy nie wygasają, nawet jeśli anulujesz subskrypcję. W żadnym planie nie ma znaku wodnego, nie ma limitów skanów, nie ma okresu próbnego, który po cichu zamienia się w subskrypcję. Gdy ktoś skanuje twój kod, trafia prosto do celu, bez żadnych pośredników.

Większość ludzi nigdy mi nic nie zapłaci i tak ma być. Jeśli potrzebujesz jednego kodu do menu czy na ślub, po prostu go weź.

A jeśli tworzysz kody na tyle często, że potrzebujesz płatnego planu, kosztuje on 5 euro miesięcznie. Te same dynamiczne kody, te same statystyki, wszystko takie samo, za cenę kawy. To prosty produkt i tak też powinien być wyceniony.

Uczciwa cena, żadnych pułapek i kody, które przetrwają subskrypcję.

Khaled Mossab Matar

Założyciel myqrpal